Przepraszam, że dawno nie pisałam... Tak
dużo się działo :D Pokłóciłam się z Nicki, bo stwierdziła, że spędzam z nią za
mało czasu, a ja wcale tak nie sądzę... Jeżeli chodzi o Jeremy'ego to muszę się
pochwalić, że jest coraz lepiej, ale jeszcze z nim nie jestem :C Może twierdzi,
że jestem zbyt dziecinna? Dobra, opowiedziałam już dużo... Chyba wszystko... A
nie! zapomniałam powiedzieć, że moja mama chce ze mną pojechać do Polski, bo są
już wakacje. Katastrofa! Nie będę widzieć się z Jeremy’m..
Sobota... Wakacje... Wszyscy już w swoich domach. Wstałam o godzinie 1200,
bo ktoś mnie obudził pukając do drzwi mojego pokoju.
- Już idę!- zawołałam zsuwając się z łóżka, ale drzwi uchyliły się zanim
zdążyłam do nich dotrzeć.
- Cześć Kimiko, mogę wejść do środka?- Ku mojemu zdziwieniu w przejściu stanął Jeremy.
- Jasne, wchodź.
- Twoja mama mnie wpuściła. Ale jednak było trochę niezręcznie...
- Dlaczego?- Spytałam ciekawa jego opinii.
- Ponieważ twoja mama jest dyrektorką... A ja się pytam czy mogę się zobaczyć z jej córką- Stwierdził drapiąc się po głowie.
- E tam, przesadzasz- Po tych słowach odeszłam kawałek, by posłać łóżko, a następnie się na nim położyć.
- Cześć Kimiko, mogę wejść do środka?- Ku mojemu zdziwieniu w przejściu stanął Jeremy.
- Jasne, wchodź.
- Twoja mama mnie wpuściła. Ale jednak było trochę niezręcznie...
- Dlaczego?- Spytałam ciekawa jego opinii.
- Ponieważ twoja mama jest dyrektorką... A ja się pytam czy mogę się zobaczyć z jej córką- Stwierdził drapiąc się po głowie.
- E tam, przesadzasz- Po tych słowach odeszłam kawałek, by posłać łóżko, a następnie się na nim położyć.
Jeremy w milczeniu położył się koło mnie i
dotykając moich loków, wyszeptał mi do ucha.
- Mam jedno pytanie...- Wydawał się lekko
podenerwowany, zabrał dłoń z moich włosów, nie patrzył na mnie, a zamiast tego
nerwowo bawił się swoimi palcami.
- Hm? Coś się stało?- Usiadłam i
spojrzałam na niego.
- No ten... Uhhh... Jakie to dziwne...
Czy ty chciałabyś... być... moją... dziewczyną...?- Zakrył twarz rękoma jak
mały chłopiec, przez co wyglądał niesamowicie uroczo.
- No jasne, że tak!- Rzuciłam się na
niego z radości i mocno przytuliłam do siebie.
Leżałam wtulona w jego klatkę piersiową
przez dłuższy czas. Było tak przyjemnie... Z lubością wdychałam jego cudowny
zapach. Teraz jestem jego dziewczyną! Nie mogę w to uwierzyć! Nagle moja mama
przerwała tą piękną chwilę wchodząc do pokoju.
- A może zaprosisz Jeremy’ego na wyjazd z
nami do Polski?- Obydwoje podskoczyliśmy, a ja zsunęłam się z niego i
wylądowałam obok. Jeremy wystraszył się nagłym wtargnięciem mojej mamy i leżał
nie wiedząc co powinien zrobić.
- Może z nami
pojechać?- Zapytałam jakby nic się nie stało.
- Oczywiście
gołąbeczki, dlaczego miałby spędzać wakacje bez ciebie... – powiedziała moja
mama uśmiechając się do Jeremy’ego.
- Słyszałeś?- Zwróciłam
się do niego cała rozpromieniona.
- Mhm- Niemrawo
pokiwał głową, nie mając siły na nic więcej.
- Dziękuję mamo!-
Krzyknęłam gdy zamykały się za nią drzwi- Yeey, jak się cieszę!
- Ja też kochanie-
Tym razem uśmiechnął się, tuląc mnie do siebie.
Był u mnie przez cały dzień. Wyjeżdżamy
jutro rano więc chciał ze mną porozmawiać co i jak. Pomógł mi wybrać i spakować
rzeczy. Zjadł ze mną kolacje, a potem pocałował w policzek na dowidzenia.
Jejku! Jaka ja jestem szczęśliwa! Trzeba się wyspać, czeka nas długa podróż.
Dobranoc.